Czy sensacyjne odkrycie unieważni wszystkie decyzje Bidena?

Autor: Matt Margolis
Prezydentura Joe Bidena może okazać się największym oszustwem, jakie kiedykolwiek popełniono na amerykańskim społeczeństwie. Szokujące śledztwo przeprowadzone przez Oversight Project Fundacji Heritage ujawniło, że praktycznie każdy dokument sygnowany nazwiskiem Bidena w czasie jego prezydentury został podpisany przy użyciu automatycznego urządzenia do podpisywania – z wyjątkiem jednego.
To, co czyni to odkrycie szczególnie kompromitującym, to fakt, że jedynym dokumentem, który na pewno nosi prawdziwy podpis Bidena, jest jego list ogłaszający wycofanie się z wyścigu prezydenckiego w 2024 roku.
Niech to chwilę wsiąknie.
Pamiętacie, jak spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson (R-La.) ujawnił rozmowę z Bidenem, podczas której prezydent nie pamiętał, że podpisał dekret wykonawczy wstrzymujący eksport LNG? Teraz wiemy dlaczego – prawdopodobnie go nie podpisał. Kluczowe pytanie brzmi: kto to zrobił?
Kto faktycznie kierował krajem, gdy Biden był nieobecny mentalnie?
🚨WHOEVER CONTROLLED THE AUTOPEN CONTROLLED THE PRESIDENCY🚨
We gathered every document we could find with Biden’s signature over the course of his presidency.
All used the same autopen signature except for the the announcement that the former President was dropping out of the… https://t.co/CC3oJUkNr4 pic.twitter.com/mtNrZsALDu
— Oversight Project (@OversightPR) March 6, 2025
Zastosowanie prezydenckiej maszyny do automatycznych podpisów (autopen) sięga lat 50., a jego legalność była wielokrotnie kwestionowana. W 2013 roku Barack Obama stał się pierwszym prezydentem, który podpisał ustawę przy pomocy autopena, przebywając w tym czasie na wakacjach na Hawajach. Jego administracja opierała się na 30-stronicowej analizie prawnej zespołu George’a W. Busha, która stwierdzała, że obecność prezydenta nie jest wymagana, o ile autoryzował on podpis.
Nie jest jednak jasne, kto obsługiwał autopen w przypadku Bidena i czy sam Biden miał świadomość, że to się dzieje.
Prokurator generalny Missouri, Andrew Bailey, domaga się, aby Departament Sprawiedliwości zbadał, czy oczywisty spadek zdolności poznawczych Bidena pozwolił niewybranym biurokratom faktycznie kierować rządem bez nadzoru prezydenta. Jeśli to prawda – a wszystkie znaki na to wskazują – każdy dekret wykonawczy, każde ułaskawienie i każda decyzja podjęta w imieniu Bidena mogą być konstytucyjnie nieważne.
Bailey w swoim liście do inspektora generalnego Departamentu Sprawiedliwości, Michaela E. Horowitza, pisze:
„Zwracam się z prośbą o przeprowadzenie pełnego śledztwa w sprawie zdolności umysłowych prezydenta Bidena w jego ostatnich dniach urzędowania. Jego pogarszający się stan jest powszechnie znany. Zgodnie z 25. poprawką do Konstytucji, jego niezdolność do podejmowania decyzji powinna prowadzić do przekazania władzy. Tymczasem wydaje się, że pracownicy administracji Bidena mogli wykorzystać jego niesprawność, by wydawać rozkazy bez zatwierdzenia przez odpowiedzialnego prezydenta o zdrowym umyśle. To mogłoby wyjaśniać, dlaczego decyzje administracji Bidena były znacznie bardziej radykalne niż jakiegokolwiek wcześniejszego prezydenta. Jeśli rzeczywiście pracownicy Bidena wykorzystywali jego osłabienie, to te decyzje są prawnie nieważne.”
Dowody są przytłaczające. Wiemy, że doradcy Bidena desperacko starali się uniemożliwić mu spotkania w cztery oczy. Nawet ludzie z wewnątrz Partii Demokratycznej przyznają prawdę. Fundraiserka DNC Lindy Li niedawno przyznała, że to nie Biden sprawował władzę – lecz jego doradcy, żona i Hunter.
Dzięki dochodzeniu Fundacji Heritage mamy teraz dowód na to, że podpis Bidena był automatyzowany przez całą jego prezydenturę – co rodzi poważne pytania o to, czy w ogóle wiedział, co jest podpisywane w jego imieniu. Oversight Project słusznie zwraca uwagę, że ponieważ Biden uchylił przywilej wykonawczy Trumpa, możemy łatwo ustalić, kto kontrolował autopen i jakie środki ostrożności, o ile jakiekolwiek, zostały zastosowane.
Konsekwencje są ogromne. Praktycznie mieliśmy do czynienia z prezydenturą przez zastępcę, gdzie niewybrani urzędnicy sprawowali prezydencką władzę, podczas gdy sam Biden ledwie był w stanie odczytać teleprompter. To nie jest zwykły skandal; to może być największy kryzys konstytucyjny w historii USA.
Amerykanie zasługują na prawdę o tym, kto tak naprawdę podejmował decyzje w administracji Bidena. Jeśli te zarzuty się potwierdzą, każda pojedyncza decyzja podjęta w imieniu Bidena musi zostać ponownie zbadana i potencjalnie unieważniona. Prawda musi wyjść na jaw, a winni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
Czy główne media zajmą się tą wybuchową aferą? Nie liczcie na to. Ale PJ Media nie przestanie ujawniać prawdy o tym, kto tak naprawdę kierował Białym Domem Bidena.
Źródło: Matt Margolis via PJ Media, za Tyler Durden, Zerohedge https://www.zerohedge.com/political/could-bombshell-discovery-render-all-bidens-presidential-actions-null-and-void
Zastrzeżenie
Opinie i poglądy wyrażone w tym artykule należą wyłącznie do autora i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji BEZPUDRU. Publikacja tego materiału nie oznacza jego pełnej aprobaty przez redakcję, a jej celem jest wspieranie otwartej debaty i wymiany myśli. Niniejszy materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej, politycznej ani jakiejkolwiek innej. Czytelnik powinien samodzielnie ocenić przedstawione treści i wyciągnąć własne wnioski.
1 thoughts on “Czy sensacyjne odkrycie unieważni wszystkie decyzje Bidena?”
Comments are closed.